Testament dla młodych - 11 I 2007

Świadectwa więźniów Auschwitz w sieci - Testament dla młodych
Rzeczpospolita, 11 stycznia 2007 r.


Powstało multimedialne archiwum z relacjami więźniów byłego hitlerowskiego obozu Auschwitz-Birkenau. - To testament dziejowy dla przyszłych pokoleń - mówią jego autorzy

Na stronie www.auschwitzmemento.pl są sylwetki 45 osób: Polaków, Żydów i Cyganów, którzy przeżyli pobyt w Auschwitz. Obok nazwiska każdej z nich widnieje numer obozowy. Można też obejrzeć krótkie filmy, w których byli więźniowie opowiadają epizody z obozowego życia. W akcję Chrześcijańskiego Stowarzyszenia Rodzin Oświęcimskich włączyło się kilkunastu młodych wolontariuszy, którzy przez ponad rok jeździli po kraju i nagrywali relacje świadków historii. - To były spotkania ze wspaniałymi ludźmi, ale także walka z czasem - mówi koordynator projektu Gabriela Mruszczak. Kilku jej rozmówców już nie żyje.

W jednym z filmów sparaliżowany Włodzimierz Borkowski śpiewa piosenkę obozową: - Stoi komin murowany, ale my go wykiwamy - intonuje. - No i kilku z nas go wykiwało - mówi potem.

Oprócz historii pokazujących bestialstwo hitlerowców bohaterowie z satysfakcją opowiadają, jak udawało im się ich przechytrzyć. Kazimierz Piechowski opisuje historię swojej brawurowej ucieczki z obozu w mundurze esesmana. - Jeśli kogoś złapano, zawieszano mu na szyi tabliczkę z napisem: "hurra, hurra, jestem znowu tutaj" - dodaje w innym filmiku Kazimierz Zając.

Inspiracją dla stowarzyszenia było ogromne archiwum stworzone przez Fundację Shoah Stevena Spielberga. Znany reżyser zebrał w nim relacje 44 tysięcy świadków Holokaustu, w tym 50 Polaków. - Okazało się nagle, że oni mają największe archiwum dotyczące obywateli Polski. U nas żadna instytucja tego nie zrobiła - mówi pomysłodawca projektu dziennikarz Bogdan Wasztyl.

Dziś archiwum stowarzyszenia zawiera setki zdjęć, 1000 stron spisanych relacji oraz ponad 200 godzin nagrań. - Pierwotnie to miało być w całości tradycyjne archiwum filmowe, ale swą rolę najlepiej spełni dzięki Internetowi - tłumaczy Wasztyl.

Autorzy projektu zdają sobie sprawę, że nie opowiedzą całej prawdy o obozie. - Wybraliśmy krótkie sekwencje, które zaciekawią młodego widza i sprawią, że po gruntowną wiedzę zwróci się do nauczycieli historii - dodaje Wasztyl. Pełne wersje relacji znajdują się w archiwum stowarzyszenia. - Będą służyły naukowcom i dziennikarzom - cieszy się Mruszczak.

To jednak nie koniec. W przyszłości wirtualne archiwum się powiększy. - Umieścimy w nim wspomnienia więźniów innych obozów zagłady oraz ludzi, którzy im pomagali - mówi Mruszczak. Marzeniem członków stowarzyszenia jest, aby portal był dostępny również w językach niemieckim i angielskim. - Dla wielu obcokrajowców to wciąż szok, że Polacy byli ofiarami Niemców. Jeśli nie chcemy, by mówiono "polskie obozy śmierci", musimy im to sami przekazać - dodaje Mruszczak.

PIOTR PAŁKA

KL Auschwitz | O nas | W mediach | Galeria | Sklep | Kontakt | Świadkowie historii
Polityka prywatności